Kawa speciality z Kenii: Jak Amir i Jacob szukali najlepszych partii w sezonie bezpośrednio na farmach

Pod koniec stycznia nasi roasterzy Amir i Jakub zamienili środowisko palarni na kenijskie farmy i laboratoria cuppingowe. Kawa speciality z Kenii jest jednym z naszych kluczowych źródeł. Dlatego zdecydowaliśmy się tam pojechać. Nasza podróż miała dwa cele. Osobiście poznać miejsca, w których rodzą się kawy z naszej oferty, osobiście poznać farmerów, a co najważniejsze, z dużym wyprzedzeniem zabezpieczyć na aukcjach najlepsze partie na nadchodzący sezon.
Cupping 300 próbek w siedzibie głównej Sucafina
Nasza podróż rozpoczęła się w Nairobi, w magazynie zielonej kawy naszego partnera Sucafina. Pierwsze kilka dni to maksymalne skupienie – na stole mieliśmy około 300 próbek kawy, które następnego dnia miały trafić na aukcję.
W Kenii rynek kawy działa w bardzo specyficzny sposób. Do 88% produkcji sprzedawane jest na państwowej aukcji, która odbywa się w każdy wtorek. Aby dostarczać ziarna najlepszej jakości, musimy je wcześniej zidentyfikować i sprzedać na aukcji. Tylko w ten sposób możemy zagwarantować, że nie przegapimy najlepszych partii z bieżących zbiorów.


Z laboratorium bezpośrednio do gospodarstw rolnych i spółdzielni
Po intensywnym cuppingu przenieśliśmy się prosto na pole. W Kenii kawa to coś więcej niż tylko produkt – to przede wszystkim ludzie. Odwiedziliśmy zarówno farmy, jak i spółdzielnie, aby zrozumieć różnice w sposobie ich działania:
- Farmy: Posiadają własne drzewa kawowe i stacje przetwórcze. Niektórzy z nich oprócz kawy uprawiają również herbatę, ponieważ Kenia jest jednym z największych producentów herbaty na świecie.
- Spółdzielnie: zrzeszają tysiące drobnych rolników, od których kupują owoce kawy, a następnie przetwarzają je w swoich stacjach.
Osobisty kontakt z plantatorami jest dla nas kluczowy. Kiedy wiemy, kto stoi za kawą i w jakich warunkach jest uprawiana, możemy opowiedzieć jej historię w znacznie bardziej autentyczny sposób.







Opanowanie kenijskiego przetwarzania na mokro
W Kenii 99,9 % wybranej kawy jest przetwarzane metodą mokrą. Chociaż przyjechaliśmy pod sam koniec sezonu, byliśmy w stanie zobaczyć precyzję ich procesów.
Proces rozpoczyna się od obierania i fermentacji, która trwa od 12 do 32 godzin. Następnie następuje płukanie i druga fermentacja, czasami pod wodą, w celu ustabilizowania temperatury i aktywności drożdży. Cały proces trwa 2-3 dni, a każda stacja ma swoje własne procedury. Po wysuszeniu na afrykańskich łóżkach kawa trafia do młyna (dry milling), gdzie przygotowywane są próbki dla kupujących takich jak my.
Interesujące jest również traktowanie “Mbuni”. Są to niedojrzałe wiśnie, które są zbierane pod koniec sezonu, aby przygotować drzewa na następny rok. Są one przetwarzane metodą suchą i sprzedawane jako kawa niższej jakości.




Sukces na stacji Kagumo
Z przyjemnością odwiedzamy stację Kagumo, która należy do kooperatywy Mutira. Spółdzielnia ta zrzesza 8000 plantatorów kawy. To właśnie w Kagumo zobaczyliśmy proces przetwarzania w akcji i udało nam się kupić ich kawę, którą wkrótce będziecie mogli również skosztować.
Kagumo zaimponowało nam swoim naciskiem na rozwój – jest to jedna z niewielu stacji z własną palarnią. Pozytywna energia i jakość, którą tam zobaczyliśmy utwierdziła nas w przekonaniu, że dokonaliśmy właściwego wyboru. Specjalnością był również miód z kwiatów kawowca, którego niestety nie mogliśmy kupić.





Co nas czeka w nadchodzącym roku
Ostatni cupping przed wyjazdem potwierdził naszych faworytów. Wybór na ten rok będzie doskonały. Chcemy podziękować zespołowi Sucafina za ich fachową opiekę i wspaniałą pracę w terenie. Partnerstwa takie jak to pozwalają nam w Goriffee na długoterminowe podnoszenie jakości i dostarczanie kaw o wyraźnym pochodzeniu i historii.









